DON ROSA W PIGUŁCE
Menu
Pełne imię:
Urodzony:
Adres:


Adres E-Mail:
Rodzina:
Wykształcenie:
Zawód:
Nagrody:
Pierwszy komiks:
Pierwszy komiks dla Egmontu:
Pierwszy komiks wydany w Polsce:

- Keno Don Hugo Rosa
- 29.06.1951r.
- 9711 Dawson Hill Rd.
Louisville, KY 40299
USA
- donrosa@iglou.com
- Ann (żona)
- inżynier
- Scenarzysta i rysownik
- 2x "Will Eisner Awards"
- "The Son of the Sun" (1987)
- "The Master Landscapist" (1990)
- "Przekleństwo Ryjodamusa"

Rodzina
Rodzice i przodkowie Dona Rosy pochodzą z Włoch. Matką Dona jest Chillistina Titano, której
rodzina pochodzi z Niemic i Szkocji, a oojcem Gugo Rosa, urodzony w niewielkiej wiosce Maniago,
nieopodal Wenecji w północnych Włoszech. Mały Hugo (po którym Don odzidziczył drugie imię) wraz
z rodzicami wyemigrował w 1915r. do Stanów Zjednoczonych. Ważną postacią jest także dziadek
Dona Rosy - Gioachino "Keno" Rosa, który w 1915r. założył firmę produkującą kafelki, w której przez
długi czas pracował Don. W 1980r. Don poślubił Ann Payne, która do dziś jest jego żoną.

Dzieciństwo
Pierwsze komiksy
Zawód rysownika Disnya był jednak tylko marzeniem Dona Rosy, a jego prawdziwą pracą było stanowisko
inżyniera w rodzinnej fabryce kafelków. Aby je uzyskać skończył studia inżynierskie
w 1973r. a w czasie nauki pracował dla okolicznych gazet i rysował
dla nich rysunki satyryczne polityków, a także swoje własne komiksy.
Jedną z bardziej znanych serii były historyjki "Pertwillaby Papers",
których głównym bohaterem był Lancelot Pertwillaby. Komiksy te
miały też swój udział w kaczej twórczości Dona Rosy, np. w komiksie
"Syn Słońca" (org. "The Son of the Sun"), ale o tym trochę później.
Ostatnie przygody Pertwillaby'ego narysował dla "The Rocket's
Blast Comic Collector-fanzine", po czym w 1979r. zakończył serię z
Papersem. Jednak te komiksy nie były jedynymi niedisneyowskimi
jakie rysował. Kolejną ciekawą serią komiksów tworzonych przez
Dona były "Captain Kentucky". Komiksy te miały swoje powiązanie
również z poprzednimi historyjkami z Pertwillabym, ponieważ ich
głównym bohaterem było alter ego Papersa, przedstawiane jako
super-bohater. Nie było to jednak seria podobna do komiksów
z Supermanem itp. ale rysowana w luźny sposób parodiujący takie
historyjki. "Captain Kentucky" doczekał się 150 odcinków po czym
seria została zamknięta. Powodem tego było coraz mniejsze
zainteresowanie ze strony czytelników tymi komiksami (w Polsce jak
dotąd nie zosatały wydane). Don Rosa spakował swoje narzędzia i
deskę kreślarską i cały ekwipunek wyniósł do piwnicy. Leżał tam aż do roku 1986...


Już w pierwszych komiksach Dona Rosy
widać niezwykłą ilość detali w jego
rysunkach.
Pierwsze komiksy Disneya
Mimo, że Don pracował w fabryce kafelków i rysował komiksy ze swoimi własnymi postaciami nigdy nie
zapomniał o historyjkach ze swoim ulubionym bohaterem Sknerusem McKwaczem. Nadal kolekcjonował
czasopisma w których były one wydawane. Jego największym marzenim było zostanie rysownikiem
Disneya. Tak właśnie pewnego dnia 1986 roku, Don podczas kupowania jednej z gazetek zauważył
komiks wydany przez nowe wydawnictwo Gladstone. Gladstone miało na celu podreperowanie sytuacji

Pierwszy kadr pierwszego komiksu Dona Rosy z udziałem kaczych bohaterów
"Syn Słońca". Rysunki, które widzimy powyżej to tak naprawdę jedne z
pierwszych ilustracji z udziałem kaczorów jakie wykonał.
historyjek Disneya, na jakiej stały
w tych latach. Odkąd Carl Barks
przeszedł na emaeryturę w 1967r.
stawała się ona z roku na rok
coraz gorsza. Komiksy, a
zwłaszcza scenariusze do nich nie
były na najwyższym poziomie, a
co za tym idzie traciły coraz
więcej fanów i czytelników.
Wydawałoby się, że już niedługo
przygody Wujka Sknerusa,
Kaczora Donalda i Hyzia, Dyzia i
Zyzia pójdą w niepamięć, jednak
z "odsieczą" ruszył Don Rosa! Gdy
Rosa zobaczył komiks Gladstona
stwierdził, że to wreszcie coś
nowego. Od razu postanowił
zadzwonić do redaktora
Gladstona, Byrona Ericksona
I zaproponować mu narysowanie historyjki. Byron, szukał nowych talentów i potrzebował dobrego
rysownika, a ponieważ słyszał o Rosie, że jest to bardzo duży fan Carla Barksa, wiedział, że
będzie się starał utrzymać swoje komiksy w stylu Barksa. Tym sposobem z dnia na dzień Don został
etatowym rysowanikiem i mógł zabrać się za swój pierwszy komiks. Postanowił przerobić scenariusz
pierwotnej historyjki z Pertwillabym Papersem "Lost in the Andes" na komiks z kaczorami, któremu
nadał tytuł "Syn Słońca" (org. "The Son of the Sun"). Gdy skończył scenariusz od razu zabrał się
do rysunków. Tym sposobem powstała świetna historia, pełna humoru i ukrytych szczegółów, które
wskazywały na to, że jest to historyjka oparta na komiksach Barksa (wystawa z pierwszych
kadrów, na której widać skarby Sknerusa zdobyte w wyprawach z jego komiksów), a jej autor jest
jego wielkim fanem :-). Co najważniejsze spodobała się Byronowi Ericksonowi i już 7 kwietnia
1987r. została wydana w 219 numerze magazynu "Uncle $crooge". Historyjka została bardzo ciepło
przyjęta przez czytelników dlatego też Don zaczął rysować kolejne.
Keno Don Hugo Rosa, znany jako Don Rosa przyszedł na świat 29 czerwca
1951r. w stanie Kentucky. Już od najmłodszych lat pasjonował się rysowaniem,
zwłaszcza komiksów. Pierwsze historyjki rysował w wieku sześciu lat, a gdy
poszedł do szkoły został "etatowym" rysownikiem do szkolnej gazetki.
Bohaterami jego młodzieńczych dzieł były najczęscie jego własne postacie
Holey i Joe. Jednak ulubionym komiksowym bohaterem Dona był Sknerus
McKwacz, którego poznał z komiksów swojej starszej siostry Diany.
Kolekcjonowała ona czasopisma w których były publikowane ówczesne
premiery historyjek Carla Barksa od 1949r. Właśnie komiksy Barksa podobały
się Donowi najbardziej, łatwo też się domyślić, że jedną z ulubionych serii, a
nawet ulubioną jest "Uncle $crooge", w której nie dość, że są publikowane duża ilość historyjek ze
Sknerusem, to jeszcze wiele z nich to te autorstwa Barksa. Czasem mówił nawet, że były to jedyne
historyjki jakie lubił czytać, a w szczególności "The only a Poor Old Man" i "The Golden Helmet".
Przez całe dzieciństwo Don doskonalił swoje rysunki, jednak rzadko kiedy mu się one podobały. Nie
domyślał się, że będzie jednym z najbardziej lubianych rysowników Kaczora Donalda na świecie.
Współpraca z Egmontem i innymi wydawnictwami
Don Rosa pracował dla wydawnictwa Gladstone przez ok. 3 lata. W 1989r. rozpoczeły się spory
między tym wydawnictwem, a "The Walt Disney Company" o licencję na publikowanie komiksów
Disneya. Gdy ta została odebrana Gladstonowi Don musiał szukać nowego wydawnictwa, które
zacznie publikować jego historyjki. Po kilku próbach zatrudnił się w Egmoncie, jednak zanim to
pracował przez krótki czas, dla wydawnictwa Oberon, dla którego narysował 5 historyjek,
jednak do żadnej z nich nie napisał w całości scenariusza, jedynie do komiksu "The Pied Piper
of Duckburg", którego część była autorstwa Carla Barksa! Poza tym narysował też po jednym
komiksie dla wydawnictw: "Disney Comics", i wydawcy magazynu "Kacze Opowieści". W
Listopadzie 1990r. został wydany jednak pierwszy komiks dla Egmontu "The Master
Landscapist". Tym sposobem aż do dzisiaj Don pracuje dla największego komiksowego
potentata. W całej swojej twórczości w latach 1999r.-2001r. narysował trzy komiksy, m. in.
dodatkowy rozdział "Życia i Czasów Sknerusa McKwacza", "The Sharpie of the Culebra Cut",
dla francuskiego wydawnictwa "Hachette". W 1995r. pracował także nad jedno-stronnicowym
komiksem "Gyro's Beagletrap", dla niemieckiego wydawnictwa "Tempo Magazine".

Fan Carla Barksa
Don Rosa jest niewątpliwie jednym z największych fanów Carla Barksa. Próbuje podkreślić to
w każdej swojej historyjce, ukrywając napis D.U.C.K. (Dedicated to Unca Carl from Keno), jak
wiemy Keno to pierwsze imię Don Rosy. W pierwszych historyjkach Don Rosa umieszczał ten
napis w dobrze widocznycm miejscu w ostatnim kadrze swoich komiksów, jednak dedykacja ta
została usunięta. Zrobiono to ponieważ było to uznane
za niedozwolony podpis autora historyjki. Dopiero
w "Kaczogrodzie", Don wysłał redaktorom skan
oryginalnej planszy i dedykacja była tam, gdzie
być powinna (po prawej skan z "Kaczogrodu").
W komiksie "Gdzie moja bryka?" Rosa został już
poinformowany, że nie może umieszczać dedykacji,
jednak to go nie powstrzymało już w następnym
komiksie "Płynna gotówka" (org. "Cash Flow")
umieścił, a właściwie ukrył ją w miejscu,
niewidocznym dla inspektorów Disneya, miano-
wicie w jednym z banknotów w pierwszym
kadrze. Ci nie podejrzewali, że Don nadal
umieszcza D.U.C.K., więc bez dokładniejszego
szukania dopuścili komiks do druku. W kilku
pierwszych komiksach Don jeszcze nie ustalił,
że dedykacja ma być dokładnie w pierwszym
kadrze, więc czasem umieszczał ją w drugim,
lub nawet piątym, jednak teraz, można ich szukać tylko w tych pierwszych. Szukanie D.U.C.K
przez fanów stało się już tradycją w komiksach Rosy, co jest jednym z powodów oryginalności
jego historyjek. Poza D.U.C.K.'ami Don w wielu momentach w swoich komiksach nawiązuje do

Jeszcze w pierwszych komiksach takich jak
"Mityczna Menażeria" Don umieszczał dedykacje
w bardzo dobrze widocznych miejscach w ich
ostatnim kadrze.
twórczości Carla Barksa. Na wystawach
eksponatów Sknerusa, takich jaie możemy
zobaczyć w komiksach "Syn Słońca", "Korona
Krzyżowców", czy "Meandry Architektury",
skarby McKwacza pochodzą z wypraw, które
odybyły się w komiksach Barksa, albo kaczory
spotykają postacie znane z jego komiksów.
Don narysował także komiksy w których
Sknerus powraca do krain przedstawianych w
historyjkach Carla, tak jak w "7 dni w
Tybecie" (org. "Return to Xanadu"), gdzie
Sknerus jedzie do krainy Tralla La, lub po
prostu w swoich kwestiach kaczory nawiązują
do przygód, które odbyły się w historyjkach
Barksa.
W komiksie "Korona Krzyżowców" Don nawiązuje
do komiksu Barksa "The Fabulous Philosopher's
Stone", pojawia się także postać d'Naturata,
znanego z tego komiksu
Myszka Miki w komiksach Dona Rosy
Jak dotąd Don Rosa nie narysował, komiksu w którym występuje Myszka Miki, lub
którakolwiek z postaci z Myszego Świata. Jednak pamięta o tej postaci, bo bez niej nie byłoby
Kaczora Donalda, ani nawet Wujka Sknerusa. Dlatego też w dużej części swoich historyjek
umieszcza ukryte Hidden Mickey, tzn. ukryte Myszki Miki. Znalezienie ich (w większości) nie
jest już takie proste jak w przypadku D.U.C.K.'ów, choć i te w wielu przypadkach, zmuszają
nie jednego, na dłuższe zastanowienie, lub odpu -
szczenie sobie poszukiwań :-). Hidden Mickey
są bowiem ukryte niekoniecznie w pierwszym
kadrze, a mogą zostać schowane równie dobrze
w którymkolwiek kadrze, i stronie całej historyjki.
Ukazane są jako m. in. zbiory planet, ułożone w
symbol główki z wielkimi uszami, kaktusy, pluszowe
misie, lub mały ludzik... mała myszka... w tłumie ludzi.
Czasami pojawiają się nawet niejednokrotnie w
jednej historyjce, tak jak w przypadku "Skarbów
Krezusa" (org. "The Treasury of Croesus"), gdzie
Hidden Mickey pojawia się nawet trzy razy.
Hidden Mickey nie są jednak jedynymi momentami
w twóczości Dona Rosy, w których pojawia się
Myszka Miki. Don narysował kilka okłądek i ilu -
stracji w których pojawia się (już nie ukryta)
postać Mikiego. Don próbował również narysować
cały komiks, w którym wystąpi Myszka Miki, a
nawet jego przyjaciel Goofy. W komiksie "The Starstruck Duck", Don chciał narysować
przygodę, w której Donald i Hyzio, Dyzio i Zyzio występują w ich towarzystwie. Otóż kaczory
wybierają się na wakacje na otwarcie nowego Disnylandu, gdzie postacie z Myszogrodu
występują jako gwiazdy. Historyjka opiera się na próbach zdobycia autografu przez Donalda
od Mikiego. Komiks zapowiadał się ciekawie, bo Don jeszcze nigdy nie przedstawił Mikiego w
żadnym komiksie, jednak nigdy nie został narysowany, poniważ wydawnictwo odrzuciło ten
pomysł. Ostatecznie historyjka zaistniała jako starboardowy scenariusz w "Hall of Fame - Don
Rosa 2".

Hidden Mickey w komiksie "Skarby Krezusa".
Akurat w tym komiksie pojawiał się jeszcze w
dwóch innych miejscach, chociaż już nie jako
ptaszek z mysimi uszami :-)
Życie i Czasy Sknerusa McKwacza
Don Rosa, narysował mnóstwo świetnych historii, i chyba każdą możemy zaliczyć do tych bardzo
udanych, jednak największy sukces osiągnął dopiero po wydaniu serii "Życie i Czasy Sknerusa
McKwacza". Jest to historia, która szczegółowo opisuje życie i przygody Sknerusa Mckwacza,
od 10-letniego kaczotka do 80-letniego skąca. Komiks składa się z 12 rozdziałów, a w każdym z
nich jest opisana jedna, bądź kilka przygód McKwacza z określonego momentu jego życia.
Podczas swoich prób zdobycia majątku (aż do jego zdobycia w finale 11 rozdziału) Sknerus
odwiedza najróżniejsze zakątki świata, nawiązując do komiksów, które narysował Carl Barks.
Przy pracy nad "Życie i Czasy..." Don musiał przekopać twórczość Barksa bardzo dokładnie
szukając nawiązań do przygód
jakie odbył Sknerus w młodości. W
historii Dona, Sknerus odwiedza np.
wyspę na której została na niego
rzucona klątwa Zombie, bowiem w
historii "Voodoo Hoodoo", Barks
pokazuje, że Sknerus odwiedził tę
wyspę w młodości. Nawiązań do
komiksów Barksa jest pełno, bo było
to jedyne źródło informacji, z
jakiego Don czerpał wiedzę na
temat młodości McKwacza. Jak
można się domyśleć, w komiksie
pojawia się także rodzina
Sknerusa (u wielu postaci był to
pierwszy występ w komiksie), m. in.
siostry Sknerusa Matylda i
Mały Sknerus, w komiksie "Ostatni z Klanu McKwaczy" autorstwa
Dona Rosy. Komiks ten jest pierwszym rozdziałem "Życia i
Czasów...", na tym kadrze Sknerus ma 10 lat.
Hortensja (nie mylić z trochę złośliwym koniem Sknerusa, którego imię brzmi tak samo :-)),
rodzice Fergus McKwacz i Kaczencja O'Draka, i wujek Sknerusa Angus McKwacz, poznajemy
nawet przodków Sknerusa, którzy już umarli, ponieważ Sknerus w piątym rozdziale odwiedza
życie pozagrobowe. Już nie trzeba tłumaczyć dlaczego "Życie i Czasy..." spotkały się z tak
ogromnym sukcesem, co sprawiło, że w 1995r. dostał za nią nagrodę Willa Eisnera. Nagroda ta
jest niezwykle ceniona wśród komiksowych artystów, ponieważ jest w tej kategorii jedym z
największych wyróżnień. Ponadto Don narysował również 5 rozdziałów dodatkowych, wielu
zalicza do nich jeszcze komiks "Pierwsza dzisięciocentówka", jednak Don odrzuca to
stwierdzenie. Częśc z rozdziałów dodatkowych została wydana w Polsce w "Komiksach z
Kaczogrodu tom I - Sknerus", a 12 rozdziałów podstawowych, czyli "Życie i Czasy Sknerusa",
możemy przeczytać po Polsku w wydaniu "Kaczor Donald - Wydanie Specjalne 1/2000".
Styl i jego ewolucja
Don Rosa rysuje swoje komiksy już przez ponad 20 lat, łatwo się domyślić, że przez ten czas
jego styl bardzo się zmienił . W pierwszych komiksach, aby nauczyć się "kaczego" fachu,
przerysowywał, postacie kaczek i ich pozy z historyjek Carla Barksa. Trudno było je nazwać
więc w pełni rsyunkami Dona Rosy, jednak Don nigdy nie umiał przerysować stylu Barksa, i
zawsze nadawał tym kaczorom swój własny element ze stylu. Z komiksu na komiks kaczorów
przerysowanych było coraz mniej, aż wreszcie Don przestał to robić i wykształcił swój własny
niepowtarzalny styl. Pierwsze co rzuca się w
oczy w komiksach Dona to niezwykła ilość
detali w rysunkach, szczegóły i ukryta
akcja w tle kadrów, np. małpka, która
została przygnieciona ciężkim bagażem
kaczorów, w pierwszym kadrze pokazuje
ręką, że leży na niej wielka torba, po
kilku następnych kadrach wywiesza białą
flagę, w tym czasie, i w tych samych
kadrach oczywiście rozgrywa się też ta
"główna" akcja w której biorą udział
kaczory. Don świetnie radzi sobie także
z cieniowaniem, już w pierwszych komiksach
takich jak "Syn Słońca", w ostatnim kadrze
widać piękny zachód słońca i rozbudowane
cienie kaczej rodzinki. Jednak przez wiele
lat pracy styl Dona się zmienił, i to na lepsze. Powyżej widzimy dwa rysunki Sknerusa, oba
narysowane przez Dona Rosę, jednak w bardzo dużym odstępie czasowym. Rysunki
Oto dwa rysunki Sknerusa, oba wykonane przez Dona
Rosę, ten z lewej strony z 1987 r., a ten z prawej z
2002r. różnice w stylu widać już na pierwszy rzut oka
przedstawiają mniej więcej podobną pozycję sknerusa, ale
ten z prawej strony, jest (przynjamniej moim zdaniem :-))
dużo lepszy. Mimika kaczorów u Dona bardzo się zmieniła.
Widzimy bardzo dokładne rysy twarzy, kiedy jest ona
zmiartwiona, jest na niej wiele zmarszczek, tak jak w tym
przypadku. Oczy kaczorów, a zwłaszcza ich brwi, są
bardzo charakterystyczne w stylu Dona, gdy jest
zdenerwowany, układają się one niemal poziomo, co nadaje
im bardzo realistyczny wygląd. W nowszych komiksach
występują także kanciki w dziobach, co w starszych było
rzadkością. Poza tym co wcześniej wymieniłem w rysunkach
Mimika w nowszych komiksach
Dona Rosy!
są też bardzo dokładnie pokazana dynamika. Czasem nawet najdrobniejszy ruch głowy
kaczory, lub palców, jest u Dona wyraźnie zaznaczony. Na uwagę zasługują też kanciki w
dziobach, co w komiksacg z lat 1987 - 1989 było rzadkością. Tak więc styl Dona zmienił
się znacznie, i w jego nowszych kaczorach trudno znaleźć coś podobnego do tych ze
starszych.
Twórczość Dona Rosy w Polsce
W Polsce nie wydano tak wielu komiksów Dona rosy jak na Sknadynawii, Ameryce czy w
Niemczech, jednak, nie należy na to zbytnio narzekać. Od czasu do czasu w czasopiśmie
"Kaczor Donald", pojawi się jakaś krótsza (do 17/18 stron) historyjka Dona, chociaż z
drugiej strony od czterech lat nie było w tej gazetce żadnej premiery historyjki Dona rosy.
Jednak jest to spowodowane pewnie tym, że Don rysuje większość dłuższych historyjek, a
na te nie ma miejsca w cienkiej gazetce "Kaczor
Donald". A dłużuszych historyjek Rosy w Polsce,
też jest nie mało. W 2005r. zostały wydane kilka
tomików "Kaczor Donald Wydanie Specjalne",
gdzie znalazły się cztery nowe dłuższe historyjki
Dona Rosy, ponadto w 2000r. i 2001r. wydano
trzy tomy komiksowe "$kneru$", gdzie znalazły
się tylko komiksy Dona Rosy. Pierwszy zawierał
ponad 200stron, i wydano tam komiks "Życie i
Czasy Sknerusa Mckwacza", w drugim, który
miał ok. 150 stron, możemy znaleźć rozdziały
dodatkowe do tego komiksu, a także parę innych
historyjek Dona. W trzecim zaś tomie jest
wydanych 5 świetnych komiksów przygodowych
autorstwa Rosy z udziałem kaczej rodzinki :-)
Ponadto w 2006r. został wydany czwarty tomik
"Kaczogrodu", a zarazem pierwszy poświęcony
twórczości Dona Rosy, miejmy nadziję, że
wkrótce będzie ich jeszcze więcej.
W 2006r. został wydany w Polsce tomik
"Kaczogrodu" poświęcony twóczości Dona.
Zawiera m. in. jego pierwszy komiks "The Son of
the Sun"